funiaste.net :D

AuthorMessage
Tunia
Basket Case
Tunia
Age: 33
Gender: Female
Posts: 19853
December 19th, 2005 at 05:27pm
mam tę samą prośbę, co Alexxx Wink (też nie chce mi się szukać fajnych stronek....) - jak coś, Eli, przenieś Wink




a teraz przechodzę do meritum lol http://www.funiaste.net/ <------ to trzeba odwiedzać lmfao Very Happy (codziennie, bo codziennie jest aktualizowane Very Happy)


indżoj Very Happy
alexxx
King For A Couple Of Days
alexxx
Age: 34
Gender: Female
Posts: 4885
December 20th, 2005 at 01:34pm
fajne fotki Wink
Bad Boy
Basket Case
Bad Boy
Age: 29
Gender: Male
Posts: 19056
December 20th, 2005 at 03:18pm
zobacze, ale nie teraz Razz
Tunia
Basket Case
Tunia
Age: 33
Gender: Female
Posts: 19853
December 20th, 2005 at 04:18pm
nie tylko fotki lmfao - pooglądajcie power pointy i filmiki lmfao Very Happy
Tunia
Basket Case
Tunia
Age: 33
Gender: Female
Posts: 19853
January 24th, 2006 at 05:03pm
http://www.funiaste.net/2006/styczen/19/image5.php LOL
Tunia
Basket Case
Tunia
Age: 33
Gender: Female
Posts: 19853
January 24th, 2006 at 05:11pm
http://www.funiaste.net/2006/styczen/21/image7.php XD
Bad Boy
Basket Case
Bad Boy
Age: 29
Gender: Male
Posts: 19056
January 25th, 2006 at 07:49am
lol Very Happy
Eliseth
Addict
Eliseth
Age: 28
Gender: Female
Posts: 14882
January 25th, 2006 at 07:51am
lenistwo góra Very Happy
Tunia
Basket Case
Tunia
Age: 33
Gender: Female
Posts: 19853
January 25th, 2006 at 08:02am
filmiki niektóre też wymiatają ;P lmfao
Tunia
Basket Case
Tunia
Age: 33
Gender: Female
Posts: 19853
January 28th, 2006 at 08:02am
http://www.funiaste.net/2006/styczen/28/image5.php lmfao
Bad Boy
Basket Case
Bad Boy
Age: 29
Gender: Male
Posts: 19056
January 28th, 2006 at 11:36am
lmfao
Tunia
Basket Case
Tunia
Age: 33
Gender: Female
Posts: 19853
February 3rd, 2006 at 10:28am
Wy leniwe stworzonka ;P

Zapis z rozmowy GG (pisownia bez zmian)

<czarna21> ehehe a propo przed tygodniem mialam niezla akcje Very HappyVery Happy
<zuzkAa> jaka?
<czarna21> w sobote szlam na zajecia na 13 (grubo spozniona) i jak to
zawsze przygotowywalam sie w lazience az nagle uslyszalam taki tekst w
kierunku lazienki: "no wychodz malenka bo mam na ciebie taka ochote ze jak
wejde moim kacperkiem to nie wyjde przez 2 godziny", no nic powstrzymujac
smiech dalej sie kremuje, nakladam podklad itp. a tu dalej "no koteczku
tygrysek na ciebie czeka ma ochote zmoczyc dzis futerko" w koncu wychodze
i z glupim usmieszkiem oznajmiam starszemu "mama wyszla na zakupy", i w
zyciu tak czerwonego ojca jescze nie widzialam Very Happy Very Happy juz od tygodnia nic
nie mowi w mojej obecnosci Very Happy
<zuzkAa> eheheh dobrego masz ojca Razz

---------OooO---------


Wpada bandzior z brzytwa do sklepu wsiowego i juz od drzwi drze morde:
- To jest napad, dawaj babo kase!
A baba sklepowa spokojnie:
- Grycaną?

Jeśli uważasz, że kobiety to słaba płeć, spróbuj w nocy przeciągnąć kołdrę na swoja stronę.

---------OooO---------


Jeżeli boisz się utyć - wypij przed jedzeniem setkę. Usuwa uczucie strachu.

---------OooO---------


Myśliwy poszedł na polowanie i zobaczył zająca. Podszedł na 50 metrów,
przymierzył, strzelił. Dym się rozwiał, zając dalej siedzi. Podszedł na 20
metrów - to samo. Zdenerwował się, przyłożył zającowi lufę do głowy,
strzelił... Dym się rozwiał, zając wstaje, otrzepuje się i
mówi:
- Poj*bało cię?!


Dwie wielkie armie stoją naprzeciwko siebie. Muszkiety gotowe do odpalenia. Armaty ustawione.
- Panowie, prosimy! Strzelajcie pierwsi! “ krzyczy gość ubrany z francuska.
- Nie, panowie, wy pierwsi strzelajcie! “ słychać odpowiedź ze strony wojaków, z wyglądu Anglików.
- Panowie, muszkiety w dłoń, strzelajcie!
- Nie, nie, nie...! Wy pierwsi!
- Strzelajcie Anglicy, kurfa wasza mać!
- Nie, wasza kolej, w rzyć pukani Francuzi!
- Prosimy...
- Nie, wy pierwsi!

.... był październik, mijał właśnie 87 rok wielkiej Stuletniej Wojny...

Trzech kolesi dzieli sie wrazeniami z ostatniej popijawy:
- Jezu, tak sie narznalem - mówi pierwszy - ze jak otworzylem rano
oczy, to patrze - dom mój. Spogladam nizej - garaz mój, tylko
samochód w garazu inny. Okazalo sie, ze cudzym przyjechalem.
- To nic - mówi drugi - Budze sie rano, otwieram oczy, patrze - zona.
OK, mysle, odwracam sie na drugi bok, a tu jakas laska. Tak sie
dzien wczesniej nawalilem, ze dupe z baru do wlasnego,
malzenskiego loza zaciagnalem.
- A ja - smetnie mówi trzeci - otwieram oczy, patrze leze na
trawniku, bez majtek, ch_j mi stoi jak maczuga, a na nim siedzi
ogromna czarna wrona i dziobie mnie w jajca. ... A ja mialem tak
sucho w ryju, ze nawet "sioo, ty k_rwo" nie moglem powiedziec...

---------OooO---------


Pewne trzy parafie nawiedziła plaga wiewiórek. Całe dziesiątki rudych
stworzonek zamieszkały w murach kościołów.
Członkowie pierwszej parafii uznali to za wolę Boga i wiewiórki zostały.
W drugiej parafii delikatnie wyłapano wszystkie i wywieziono do lasu,
lecz po trzech dniach wróciły.
Tylko w trzeciej parafii znaleziono właściwe rozwiązanie: wiewiórki
zostały ochrzczone i wpisane do rejestrów parafialnych. Od tej pory
widuje się je tylko na Wielkanoc i w Boże Narodzenie.


Nieśmiały, niepozorny człowieczek podchodzi do płotu swego ogródka i po cichutku woła sąsiada:
- Panie Wieśkuu! Ekhm.. panie Wieśkuu!
Pan Wiesiek podchodzi
- No, co tam, panie Zbyszku?
- Bo ja mam takie pytanie... bo z pana to gość, taki oblatany... taki towarzysko obyty, rozchwytywany... taki ekhm, przepraszam... jebaka... jeszcze raz
przepraszam...
- No, już dobrze, dobrze, dosyć tego słodzenia, o co chodzi?
- Niech mi pan powie, panie Wieśku, boo... ja sobie tam trochę poczytałem i... czy... eee... ekhm... wstydzę się... ten seks oralny to on przyjemny jest?
- Oczywiście! Super jest..
- A... a.. ten... no... seks w... e... drugą dziurkę... to, co, fajny?
- Noo, to już zależy, jedni lubią inni nie...
- Acha, i to wszystko można bez skrępowania, tak? I mówi pan, że kobitki w ogóle oporów do tego nie mają?
- Kobiety? A tego to nie wiem, panie Zbyszku...

- Och misiu, jesteś cudowny - rzekła Barbara tuląc się do niego i z rozmarzeniem potarmosiła jego imponująco owłosiony tors.
- Mmm.... - zamruczał
- Nie jesteś taki jak inni...
- Mmmmm... - zamruczał ponownie twierdząco
- Może jednak przeprowadziłbyś się do mnie, zamiast włóczyć po lesie, wpieprzać jagody i straszyć inne zwierzęta... ?

Koło prostytutki zatrzymuje się samochód. Kierowca pyta:
- Ile za loda?
- 600 rubli.
- Ale ja mam tylko 100. Ale czekaj, może dorzucę swoją komórkę?
''Dziewczynka'' się zgodziła... Po wszystkim gość daje 100 rubli.
''Dziewczynka przypomina:
- A komórka?
- A tak. Notuj: 0- 60......

Autentyk Smile


Klient pojechał zimową porą z 6-cio letnim synkiem do salonu Alfa Romeo po odbiór nowego samochodu. Po wyjechaniu z salonu synek zauważył stojącego na pustym parkingu niewielkiego bałwanka.
- Tato! pukniemy bałwanka? - z uśmiechem zapytał...
Tata widząc uśmiechnięta twarz swego dziecka docisnął pedał gazu i skierował się na bałwanka, już po chwili siedział zdziwiony w samochodzie, w którym zadziałały wszystkie poduchy. Bałwanek okazał się być ulepiony na hydrancie. Samochód z rozwalonym dokumentnie przodem już na holu wrócił do salonu wśród owacji na stojąco pracowników.
Bad Boy
Basket Case
Bad Boy
Age: 29
Gender: Male
Posts: 19056
February 3rd, 2006 at 10:55am
lmfao!!!!!
Tunia
Basket Case
Tunia
Age: 33
Gender: Female
Posts: 19853
February 3rd, 2006 at 10:56am
zaraz kolejna porcyja Cool
Tunia
Basket Case
Tunia
Age: 33
Gender: Female
Posts: 19853
February 3rd, 2006 at 10:58am
Byłem kiedyś świadkiem pouczającego zdarzenia. Jechałem MPKiem. Ludzi dużo, wszystkie miejsca zajęte. Na jednym siedzeniu obok siebie, siedzi starsza kobieta i młodzian uczesany na "irokeza" w kurtce ze skaju, na plecach której, pędzlem i biała farbą wymalowany, widniał napis: "Pocałujcie mnie w dupę". Młodzieniec nonszalancko mamlał gumę. Ludzie niechętnie spoglądali na "wojownika". Na jednym z przystanków do autobusu wsiadła paniusia z rozwydrzonym kilkuletnim bachorem i siatkami wyładowanymi zakupami w rękach. "Indianin" popatrzał na paniusię, wstał i grzecznie poprosił o zajęcie miejsca. Jak było do przewidzenia paniusia nie siadła, tylko posadziła obok starszej pani, swą rozpuszczoną latorośl. Brzdąc zaczął wiercić się, machać nogami i kopać starszą panią po nogach. Kobieta odsuwała się, ale to nic nie pomagało, bo gówniarzowi kopanie bardzo się spodobało. Nikt nie reagował. Paniusia na zwróconą uwagę odpowiedziała, że ona wychowuje swoje dziecko bezstresowo i nie będzie mu zwracać uwagi. Przeżuwający gumę młodzian z zainteresowaniem oglądał zajście i na odpowiedź paniusi, wyjął gumę z ust i z głośnym klaśnięciem przykleił paniusi do czoła. W autobusie nastąpiła konsternacja, po czym rozległ się gromki śmiech. Oburzona paniusia zapytała:
- Co pan sobie wyobraża?! Jak pana matka wychowała?!
Na postawione pytanie, młodzian ze stoickim spokojem odpowiedział:
- Bezstresowo

Raczej dla dorosłych :]


małtyna (11-11-2005 22:2Cool
jestem sobie w knajpie, w knajpianej toalecie, w kabinie knajpianej toalety. sikam. ludzka rzecz, nie? no.
małtyna (11-11-2005 22:29)
zaraz za mną przyszły dwie panny, stuk stuk szpileczkami, poprawiają mejkap przy lustrze. rozmowa
małtyna (11-11-2005 22:29)
jedna pyta drugą, czy może poszłyby do hawany (ot, taki klub).
małtyna (11-11-2005 22:30)
a druga odpowiada, że nie, bo
małtyna (11-11-2005 22:30)
(teraz uwaga)
małtyna (11-11-2005 22:30)
"ty wiesz co mi się tam ostatnio stało?
małtyna (11-11-2005 22:30)
tańczę sobie, tańczę, a tu widzę, jak mnie jakiś kolo spod baru obcina wzrokiem
małtyna (11-11-2005 22:31)
no to podchodzę i mówię, że cześć, postaw mi drinka, bo mi się pić chce
małtyna (11-11-2005 22:31)
a on mówi, że dobra, postawi mi drinka, jak z nim zatańczę
małtyna (11-11-2005 22:31)
no to tańczymy, tańczymy, ale mi się nadal chciało pić, to mu mówię, że może by mi postawił tego drinka, bo mi się nadal chce pić
małtyna (11-11-2005 22:32)
a on, że może się najpierw przejdziemy i wtedy mi postawi drinka
małtyna (11-11-2005 22:32)
no to wyszliśmy, idziemy, idziemy, ja się pytam, czy moglibyśmy wracać, bo miał mi drinka postawić, bo mi się chce pić, a on mówi, że zaraz wrócimy tylko
żebym mu najpierw zwaliła konia
małtyna (11-11-2005 22:33)
no to ja go tam obrabiam, obrabiam
małtyna (11-11-2005 22:33)
(w tym miejscu opuściłam toaletę, ale dziewczyna tylko rzuciła na mnie okiem i kontynuowała swoją historięWink
małtyna (11-11-2005 22:34)
(a ja jeszcze myłam ręce, więc pointa mnie nie ominęła i nie omieszkam jej przytoczyćWink
małtyna (11-11-2005 22:35)
...obrabiam, a on mi mówi, że zaraz dojdzie i że chce mi się spuścić w buzi. trochę się zdziwiłam, ale spoko, kucam przed nim, nawet taki dość wygolony
był, więc spoko.
małtyna (11-11-2005 22:35)
no i się spuścił, niedużo tego było, więc spoko połknęłam no i się pytam, czy już możemy wracać, bo chcę tego drinka.
małtyna (11-11-2005 22:35)
a on mi mówi spierdalaj głupio kurwo
małtyna (11-11-2005 22:35)
(teraz będzie najlepsze, uwaga)
małtyna (11-11-2005 22:36)
I TY WIESZ JAK JA SIĘ WTEDY POCZUŁAM??

- Co to jest opera?
- To jest takie coś, co się zaczyna o siódmej, a jak po trzech godzinach
popatrzysz na zegarek, jest siódma dwadzieścia.

Jadą przez Syberię Polak, Rusek, Anglik i Francuz. Nagle zaatakowały ich wilki.
No, to trzeba kogoś wyrzucić. Zatem wyrzucili Anglika. Wilki się najadły, ale
za godzinę znowu to samo. Wyrzucili Francuza. Po kolejnej godzinie wilki
wracają. Rusek w tym momencie wyciągnął kałacha i wymłócił wszystkie wilki.
Polak pyta:
- To, po co ich wyrzuciliśmy?
Na to Rusek wyciąga flaszkę i mówi:
- No, coś ty? Litra na czterech?

Kiedyś na biologii nauczyciel powiedział, że sperma zawiera cukier. Jedna dziewczyna zapytała, dlaczego, w takim razie, nie ma słodkiego smaku. Kiedy się zorientowała, co powiedziała, zaczerwieniła się jak ostatnia cegła. Wtedy nauczyciel powiedział, że słodki smak można wyczuć tylko przednią częścią języka, a nie fragmentem bliżej gardła. Dziewczyna się poryczała i wybiegła z klasy.

---------OooO---------


Dwa psy, pudel miniaturka i owczarek spotykaja się u weterynarza.
Owczarek pyta pudelka:
- A ty tu co robisz?
- Mialem pecha. Nasikalem na dywan w salonie i panstwo postanowili
mnie uspic. A ty?
- Zobaczylem pania, gdy pastowala podloge, tylek w niebo, zadnych majtek.
Nie moglem się powstrzymac!
- I co, teraz ciebie uspia? - pyta pudelek.
- Nie. Dlaczego? - dziwi się owczarek - maja mi tylko spilowac pazury...

Jest niedziela, czas wypłaty kieszonkowego... Ojciec wyciąga portfel i
mówi do syna:
- Możesz jak zwykle dostać 100... albo możesz dostać 1000 i lanie od
matki, jeżeli powiesz jej, że te czarne stringi, które znalazła w naszym
samochodzie, należą do twojej dziewczyny.

Fryzjer do klientki z tlustymi wlosami:
- Strzyzenie, czy wymiana oleju?

---------OooO---------


- Co moze najszybciej poprawic wizerunek nowej Pierwszej Damy?
- ?
- Photoshop.


---------OooO---------


Romek chwali się w barze:
- Urodził mi się syn ,jest całkowicie podobny do mnie!
- Nie przejmuj się, ważne, że jest zdrowy ...

---------OooO---------


Tonie luksusowy liniowiec. Lodzi ratunkowych jest jak zwykle za
mało. Każdy z pozostałych na pokładzie pasażerów dostaje po kamizelce
ratunkowej i dobre słowo na drogę w lodowatą otchłań. Wszyscy
trzymają się relingu i mają stracha skakać. Załoga próbuje ich do
tego nakłonić, ale bezskutecznie. Proszą o pomoc kapitana. Ten udaje
sie do każdej grupki, wymienia z nimi parę słow, po czym... wszyscy
skaczą kolejno do wody.
Po chwili na pokładzie zostaje już tylko załoga. Kapitan pytany, jak
dokonał tej sztuczki stwierdza:
- Całkiem łatwo. Niemcom powiedziałem, że to rozkaz, Amerykanom
zaapelowałem do ich patriotyzmu, Francuzow zapytałem, czy chcą byc
gorsi od Amerykanow, Japonczykom wyjaśniłem, że takie skoki sa dobre
na potencję, Rosjanom oznajmiłem, że i tak nie warto zostawać, bo
skończył sie alkohol... Najtrudniej było z Polakami ale też w końcu
zmiękli, gdy im powiedziałem, że skoki z pokładu do wody są surowo
zabronione.

Okęcie. Minuta do startu samolotu. Do budynku Portu Lotniczego im. F.Chopina
wpada facet. Roztrącając ludzi wbiega, przeskakując po trzy stopnie na górny
poziom i dalej pędzi przez salę odpraw. Dobiega do terminalu. Wyrywa się
próbującemu go zatrzymać WOPiście i zeskakuje na płytę lotniska. Samolot
właśnie kołuje na pas startowy więc nasz gość rzuca na ziemią obciążającą go
torbę podróżną i biegnie w jego kierunku. Już prawie jest przy samolocie gdy
ten najwidoczniej otrzymawszy pozwolenie na start zaczyna jechać. Klient nie
daje za wygraną i z językiem prawie na wysokości pasa jeszcze przyśpiesza.
Samolot jedzie już bardzo szybko ale ścigający go człowiek nie daje za
wygraną i biegnie. W końcu samolot wzbija się w powietrze i ostro idzie w
górę. Facet siłą rozpędu przebiega jeszcze kilkadziesiąt metrów, zatrzymuje
się zasapany, wyciera pot z czoła i mówi:
- No i, k_rwa jego mać, nie zdążyłem.

Dwie dinozaurzyce wybrały się na basen kąpielowy. Jedna kąpie się, a druga tylko moczy nogi:
- Czemu się nie kąpiesz?
- Bo mam okres.
- A nie używasz owiec?

Siedza dwaj chinscy generalowie i mowia:
- Atakowac bedziemy malymi grupami, po dwa, trzy miliony...

---------OooO---------


Tata pyta sie Michałka:
- Co robiliście w szkole na chemii?
Michałek odpowiada:
- Bawiliśmy sie materialami wybuchowymi.
- A co jutro bedziecie robic w szkole?
- W jakiej szkole?

Student przychodzi na egzamin z logiki i na bezczelnego pyta profesora:
-Pan sie lapie w tej logice panie Profesorze?
-Oczywiscie, co za pytanie!
-To ja mam taka propozycje panie Profesorze: zadam panu pytanie i jesli pan
nie odpowie stawia mi pan 5, a jesli pan odpowie wywala mnie pan na
zbity pysk.
-OK, niech pan pyta...
-Co obecnie jest legalne, ale nielogiczne, logiczne ale nielegalne, a co
nie jest ani logiczne ani legalne?
Profesor nie znal odpowiedzi wiec postawil studentowi 5; wola swojego
najlepszego studenta i pyta go o odpowiedz...
Ten mu natychmiast odpowiada:
-Ma pan 65 lat i jest pan zonaty z 25 letnia kobieta, co jest legalne ale
nielogiczne.
-Pana zona ma 20 letniego kochanka, co jest logiczne ale nielegalne.
-Pan stawia kochankowi swojej zony 5, chociaz powinien go pan wywalic na
zbity pysk i to nie jest ani logiczne ani legalne...

Spotyka sie dwóch mezów:
- Slyszalem, ze twoja zona rozbila twoje nowe Porsche. Stalo jej sie cos?
- Jeszcze nie, zamknela sie w lazience...

---------OooO---------


- Boże?
- Tak, Adamie?
- Co się wczoraj wieczór działo? Gdzie moje trzy żebra?
- Jak to co? Popiłeś i zachciało ci się dziewczynek.

---------OooO---------


- Puk, puk!
- Kto tam?
- Ja do Jarka.
- A ja kombajn.
Bad Boy
Basket Case
Bad Boy
Age: 29
Gender: Male
Posts: 19056
February 3rd, 2006 at 11:24am
lmfao lmfao oooooooo lmfao lmfao nie mam powietrza lmfao
Eliseth
Addict
Eliseth
Age: 28
Gender: Female
Posts: 14882
February 3rd, 2006 at 01:12pm
dobre lmfao lmfao lmfao lmfao
lysaagata
Geek
lysaagata
Age: -
Gender: -
Posts: 305
February 3rd, 2006 at 04:37pm
lmfao lmfao lmfao lmfao dawno takich dobrych nie czytalam lmfao
Bad Boy
Basket Case
Bad Boy
Age: 29
Gender: Male
Posts: 19056
February 3rd, 2006 at 05:45pm
no właśnie Very Happy
Tunia
Basket Case
Tunia
Age: 33
Gender: Female
Posts: 19853
February 4th, 2006 at 11:50am
stare jak świat i NIE z Funiastych, ale zamieszczam, a co ;P

Urywki z dziennika z Massachusetts
12.8.
Przeprowadziliśmy się do naszego nowego domu w Massachusetts. Boże, jak tu pięknie. Drzewa wokół wyglądają tak majestatycznie. Wprost nie mogę się doczekać, kiedy pokryją się śniegiem.
14.10.
Massachusetts jest najpiękniejszym miejscem na ziemi! Wszystkie liście zmieniły kolory - tonacje pomarańczowe i czerwone. Pojechałem na przejażdżkę po okolicy i zobaczyłem kilka jeleni. Jakie wspaniałe! Jestem pewien, że to najpiękniejsze zwierzęta na ziemi. Tutaj jest jak w raju. Boże, jak mi się tu podoba.
11.11.
Wkrótce zaczyna się sezon myśliwski. Nie mogę sobie wyobrazić, jak ktoś może chcieć zabić coś tak wspaniałego, jak jeleń. Mam nadzieję, ze wreszcie zacznie padać śnieg.
2.12.
Ostatniej nocy wreszcie spadł śnieg. Obudziłem się i wszystko było przykryte białą kołdrą. Widok jak z pocztówki bożonarodzeniowej. Wyszliśmy na dwór, odgarnęliśmy śnieg ze schodów i odśnieżyliśmy drogę dojazdową. Zrobiliśmy sobie świetną bitwę śnieżną (wygrałem) a potem przyjechał pług śnieżny i znowu musieliśmy odśnieżyć drogę dojazdową. Kocham Massachusetts.
12.12.
Zeszłej nocy znowu spadł śnieg. Pług śnieżny znowu powtórzył dowcip z drogą dojazdową. Po prostu kocham to miejsce.
19.12.
Kolejny śnieg spadł zeszłej nocy. Ze względu na nieprzejezdną drogę dojazdową nie dojechałem do pracy. Jestem kompletnie wykończony odśnieżaniem. Pieprzony pług śnieżny.
22.12.
Zeszłej nocy napadało jeszcze więcej tych białych gówien. Cale dłonie mam w pęcherzach od łopaty. Jestem przekonany, ze pług śnieżny czeka tuż za rogiem, dopóki nie odśnieżę drogi dojazdowej. Skurwysyn!
25.12.
Wesołych pierdolonych świat! Jeszcze więcej gównianego śniegu. Jak kiedyś wpadnie mi w ręce ten skurwysyn od pługu śnieżnego, przysięgam na Boga, zabiję. Nie rozumiem, dlaczego nie posypią drogi solą, żeby rozpuściła to cholerstwo.
27.12.
Znowu to białe gówno napadało w nocy. Przez trzy dni nie wytknąłem nosa, z wyjątkiem odśnieżania drogi dojazdowej za każdym razem, kiedy przejechał pług. Nigdzie nie mogę dojechać. Samochód jest pogrzebany pod górą białego gówna. Meteorolog znowu zapowiadał dwadzieścia pięć centymetrów tej nocy. Możecie sobie wyobrazić, ile to oznacza łopat pełnych śniegu?
28.12.
Meteorolog się mylił! Tym razem napadało osiemdziesiąt pięć centymetrów tego białego cholerstwa. Teraz to nie odtaje nawet do lata. Pług śnieżny ugżązł w zaspie a ten łajdak przyszedł pożyczyć ode mnie łopatę! Powiedziałem mu, ze sześć już połamałem, kiedy odgarniałem to gówno z mojej drogi dojazdowej, a potem ostatnia rozwaliłem o jego zakuty łeb.
4.1.
Wreszcie wydostałem się z domu. Pojechałem do sklepu kupić coś do jedzenia i kiedy wracałem, pod samochód wpadł mi cholerny jeleń i całkiem go rozwalił. Narobił szkód za trzy tysiące. Powinni powystrzelać te pieprzone zwierzaki. Ze też myśliwi nie rozwalili wszystkich w sezonie.
3.5.
Zawiozłem samochód do serwisu w mieście. Nie uwierzycie, jak zardzewiał od tej pieprzonej soli, którą posypują drogi.
18.5.
Przeprowadziłem się do Georgii. Nie mogę sobie wyobrazić, jak ktoś, kto ma odrobinę zdrowego rozsądku, może mieszkać na takim zadupiu jak Massachusetts.
Register